Macierzyństwo jak pudełko wierszy

Forrest Gump powiedział: "Życie jest jak pudełko czekoladek". Parafrazując wypowiedź głównego bohatera twierdzę, że macierzyństwo jest jak pudełko wierszy. Nigdy nie wiesz, czy dziś przeczytasz wolny, stroficzny, biały, czy sylabiczny utwór. I czy po jego lekturze będziesz rozmarzona, wściekła, spokojna, czy rozkojarzona? Dzieci potrafią zainspirować i wzruszyć równie mocno, jak lektura literatury pięknej. Mali złodzieje czasu są moim natchnieniem każdego dnia. Choć początkowo trudno było zrozumieć tę cudowną prawdę.

Wpisy oznaczone ‘czekałam długo’

ślad szminki na wietrze (pamięci Haliny Poświatowskiej)

 
„usta oszukiwałam pieszczotą kolorowej szminki
czekajcie – mówiłam ustom – przyfruną pocałunki
opadną rojem pszczół w wasze różowe wnętrze” (H. Poświatowska: „czekałam długo”)
zaczadzona pięknem swego ciała
byłaś dumna z kobiecych piersi
wabiących jak czerwone korale, kiedyś
teraz, patrząc na flirtujący ze szpitalną firanką wiatr
studzący rumiane policzki pielęgniarek
czujesz się jak na bezludnej wyspie kiedy

uwięziona w obrzękniętym ciele
głaszcząc nieużywaną szminkę
leżącą obok wietrzejących w szufladzie perfum
próbujesz zsynchronizować oddech z dusznością

osiem dni później na zimnej pościeli
– niedomknięta przez Ciebie książka
z której wiatr wyrywa niedokończony wiersz
którego już nie przeczytam
w kupionym właśnie tomiku poezji

dziś głaszcząc okładkę biografii
przeglądam się w Twoim zdjęciu
zastanawiając się kolejny raz
dlaczego oszukując usta
pieszczotą kolorowej szminki
nie zdołałaś wywieść …


  • RSS