Macierzyństwo jak pudełko wierszy

Forrest Gump powiedział: "Życie jest jak pudełko czekoladek". Parafrazując wypowiedź głównego bohatera twierdzę, że macierzyństwo jest jak pudełko wierszy. Nigdy nie wiesz, czy dziś przeczytasz wolny, stroficzny, biały, czy sylabiczny utwór. I czy po jego lekturze będziesz rozmarzona, wściekła, spokojna, czy rozkojarzona? Dzieci potrafią zainspirować i wzruszyć równie mocno, jak lektura literatury pięknej. Mali złodzieje czasu są moim natchnieniem każdego dnia. Choć początkowo trudno było zrozumieć tę cudowną prawdę.

Tytuł jest ostatnią linijką opowiadania

Od wczoraj przyjęłam tyle wody, ile przeleciało między zębami podczas mycia. Czekoladowy baton zjedzony w nocy nie dostarcza już energii. Obcasy prawie zdarte, szczękę zaciska  mróz. Rękawiczki na dnie torby. W kolejnym zamkniętym sklepie nie ma bananów nawet na wystawie. Obok jest apteka. Mogłabym wejść, kupić syrop i wypić go duszkiem. Antywłamaniowa kurtyna odstrasza potencjalnych włamywaczy, takich jak ja. Mijam kolejne zamknięte drzwi. „Bar Janicka” zaprasza wszystkich, oprócz mnie. Ci „wszyscy”  zapełnią drewniane krzesła wieczorem. Będą pić wodę w wielu kolorach, aż skończą im się pieniądze. Chcę tylko wypić litr mineralnej albo jedną cholerną gorącą herbatę. W niedzielę o siódmej rano w stolicy ...

Nie ma takiego życia

Chyba mam dwie lewe nogi. Bo gdybym wstała jedną, w dodatku prawą, to byłabym w innym nastroju. Biel za oknem świeciła w oczy, jak gestapo na przesłuchaniu. Pytałam sama siebie, czemu tak ciężko wstać w ten mroźny, słoneczny poranek. Zespół PMI dokuczał jak co miesiąc. K. wyczuł we mnie napięcie i uznał, że ma do spełnienia misję wyprowadzenia mamy ze stanu porannej frustracji. Będzie mu ciężko. Wciągnęłam na siebie rozepchane dresy z cieniem wczorajszych potraw na kolanach, miotając nienawistne spojrzenie w stronę okna.  Jest niedziela, piękny ranek, a ja nie mogę powiedzieć „budzikom śmierć”. Nieopłacalne stało się założenie niewygodnych, ale ładnych ...

Człowiek niepodobny do psa

Paulina Perczak Człowiek niepodobny do psa Jestem człowiekiem, a plaża jest płaska jak oddech. Kiedyś będę popiołem wymieszanym z gnijącymi korzeniami chryzantem, konkurencją dla ziaren piasku. Pies nie wyszczekuje wyrazów, rośliny nie myślą, choć kwitną dźwiękiem, a homo sapiens czasami zachowuje się jak istota pozbawiona zmysłów. Czy chcę powiedzieć, że rodzaj ludzki jest przewartościowany, jak realny kurs walutowy?   Jesteśmy w kokonach, energię wysysa cywilizacja. Oddech w dekoracjach przyrody jest jak pulsujący tlen.   Zawsze noś przy sobie maskę tlenową. Jeśli nie masz kota, psa i paprotki.

Od dziś jestem zBLOGowana :)

Informacja dla Czytelników Bloga: Dołączyłam do zBLOGowanych (aktywny widget na zakładce). Każdy kto zarejestruje się w serwisie,  ma możliwość dodania mojego bloga do obserwowanych i śledzenie bieżących wpisów

Dzień Babci i Dziadka. Nie dla wszystkich radosny…

  Kiedyś ten dzień był dla mnie czymś więcej, niż treścią zerwanej ze ściennego kalendarza kartki. Odkąd jestem matką, czuję się winna, że ograbiłam dzieci z szeleszczenia tymi pięknymi chwilami. Byłam późnym dzieckiem. Kiedy rodzice chodzili na wywiadówki wstydziłam się, gdy  dzieci pytały, dlaczego przyszedł dziadek. Nie wyprowadzałam ich z błędu, że to mój ojciec. Niedługo będę sama chodzić na wywiadówki. Dobrze, że dziś można przebierać w bogatej ofercie kremów przeciwzmarszczkowych, to może uda się pod  grubą warstwą makijażu ukryć choć jeden fałd metryki i jeszcze nie usłyszę za plecami wykrzykników pytań. Wieku nie ukryję przed moimi dziećmi. Kiedy szarpią za rękaw zachęcając ...

Wisława Szymborska – przecież nie dam rady wkleić wszystkich wierszy:(

Wisława Szymborska Rozmowa z kamieniem Pukam do drzwi kamienia. - To ja, wpuść mnie. Chcę wejść do twego wnętrza, rozejrzeć się dokoła, nabrać ciebie jak tchu. - Odejdź - mówi kamień. - Jestem szczelnie zamknięty. Nawet rozbite na częsci będziemy szczelnie zamknięte. Nawet starte na piasek nie wpuścimy nikogo. Pukam do drzwi kamienia. - To ja, wpuść mnie. Przychodzę z ciekawości czystej. Życie jest dla niej jedyną okazją. Zamierzam przejść się po twoim pałacu, a potem jeszcze zwiedzić liść i krople wody. Niewiele czasu na to wszystko mam. Moja śmiertelność powinna Cię wzruszyć. - Jestem z kamienia - mówi kamień - i z konieczności muszę zachować powagę. Odejdź stąd. Nie mam mięśni śmiechu. Pukam do drzwi kamienia. - To ja, wpuść mnie. Słyszałam że są ...

Warstwy

Paulina Perczak Warstwy Złapany za kołnierz posłusznie ściąga koszulę. Grzebie ją obok swetra i dresów – w cmentarzysku tkanin. Szarpnięcia za rękawy, spojrzenia i strach pod szalikiem zapętlonych myśli. Topielce słów wiszą w gardle jak sople.   Pozwala jej rwać żyły, ciąć mięśnie, poić warstwy krwią - czerwienieją jak świeża padlina. Chce zmrużyć oczy -  szuka powiek. Patrzy martwo, jak ogryza kości z resztek. Szkielet bez skóry bieleje obok nocnej lampki.   Pyta, czy dostatecznie się przed nią obnażył, czy nie ukrył myśli pod panewką, rzepką, korą, podwzgórzem? (wzgórkiem raczej, ale on takiej kryjówki nie posiada). Chowa siódmą, wspaniałą wypowiedź głęboko w westchnienia.   A ona obdziera go ze ścięgien kolejnym pytaniem. Uśmiechnięte wargi na podłodze - jakby kłamstwo było przejawem trądu. A ...

Brak Mikołaja przyczyną dziewictwa

Paulina Perczak Brak Mikołaja przyczyną dziewictwa Kiedy miałam sześć lat, siostra powiedziała, że Mikołaja nie ma. A poduszka ubierana jest w prezenty przez rodziców. Inicjacja dorosłości, nie poprzedzona znieczuleniem. Lizak na choince rozpadł się na kawałki. To był poniedziałek. W środę byłam już czternastolatką. Straciłam dziewictwo, zgwałcona przez uszy, jak Miętus. To koniec. Teraz dowód osobisty i praca od siódmej do piątej. Niedługo gwiazdka. Cofam licznik wspomnień. Myślę, że zachowałam dziewictwo. Mikołaj nigdy nie przyniósł żadnego prezentu. ____________________________ Wiersz ten został wyróżniony w konkursie pt.: „Refleksje świąteczne i noworoczne” zorganizowanym przez Portal Literacki „Fabrica Librorum” http://portalliteracki.pl/artykul,50831.html

III miejsce w konkursie haiku

Z ogromną radością pragnę poinformować wszystkich Czytelników bloga, że zajęłam III miejsce w konkursie Haiku. Poniżej e-dyplom oraz link do konkursowej strony: http://haikupopolsku.blogspot.it/ Znalazłam zdanie opisujące istotę haiku, które spodobało mi się na tyle, że je tu wklejam: „Haiku jest związane z filozofią zen, która w sztuce zakłada operowanie paradoksem, subtelność, estetyczny minimalizm i wyzbycie się własnego ja. Najlepsze haiku często świadomie nie pozwalają na jakąkolwiek konkretną interpretację, a jednak pozostawiają w odbiorcy ulotne, refleksyjne odczucie, które chciał przekazać poeta”.    

Patchwork męstwa

Paulina Perczak Patchwork męstwa W kraju wyściełanym pokojem, jak sztuczną trawą zwolniony z surfowania na wojskowej fali walczy - orężem bywają kopie dysków twardych komputera   Szczekający mutacją wyrywa z gimnazjum świadectwo jak rozwiązłą kobietę chce wziąć liceum ostra walka podjazdowa przesypiana w akademikach   Walczy na kilku frontach, kolekcjonuje: oceny w szatańskim systemie 666, zapachy lewej strony stringów, puste butelki – atrybuty dorosłości   Ściga się o pracę. Za tysiącileś złotych na jedną rękę, gdy druga pozostaje wolna na żebraczy kij, albo „sznur uprzejmy, by ją szyją przetkał i ciałem wyprężył”.   Może zostać przewodnikiem szczurów – biznesowe karty wyciągać jak jokery – w sądzie każda stanie się Czarnym Piotrusiem. Matka jego dziecka upijała się przez te złote kolekcje, bo ...

  • RSS