Macierzyństwo jak pudełko wierszy

Forrest Gump powiedział: "Życie jest jak pudełko czekoladek". Parafrazując wypowiedź głównego bohatera twierdzę, że macierzyństwo jest jak pudełko wierszy. Nigdy nie wiesz, czy dziś przeczytasz wolny, stroficzny, biały, czy sylabiczny utwór. I czy po jego lekturze będziesz rozmarzona, wściekła, spokojna, czy rozkojarzona? Dzieci potrafią zainspirować i wzruszyć równie mocno, jak lektura literatury pięknej. Mali złodzieje czasu są moim natchnieniem każdego dnia. Choć początkowo trudno było zrozumieć tę cudowną prawdę.

łzawe jubileusze z Wenus (refleksje postimieninowe)

100_6923100_6941

fot. bransoletka, którą Darek zrobił samodzielnie na gwiazdkę’2014 i którą uparcie wybieram na swój przegub (teraz lewej ręki, choć na gipsie też ładnie się prezentuje :) )

łzawe jubileusze z Wenus
gdybym chciała zgromadzić
wszystkie kwiaty od ciebie
na które wciąż czekam
byłaby z tego mała planeta
z krajobrazem jak księżyc
 
jeśli zechcę przejrzeć
całą biżuterię od ciebie
zobaczę pierścienie Jowisza
zbudowane z lodu i skalnych odłamków
wśród których noc kairu i piasek pustyni błyszczą
na zrobionej kiedyś przez ciebie bransolecie
z ręcznie plecionym zapięciem
która tak mnie zachwyciła
że do dziś zakładam ją
do najładniejszych sukienek
 
gdybym zapragnęła za pomocą
płótna i farb namalować
usłyszane od ciebie komplementy
musiałabym inspirować się
perspektywą Marsa
którego nazwa pochodzi
od imienia rzymskiego Boga wojny
 
dziś jest dzień moich żałosnych imienin
w twoim marsjańskim słowniku
oznacza to
że ważniejszą datą mógłby być
termin ubezpieczenia samochodu
 
za kilka tygodni przyjdzie mi przeżyć
jeszcze jeden posępny dzień
- własnych urodzin
parę miesięcy później -  ponurą rocznicę
kupienia na bazarach żółtych blaszek
w kształcie koła
których twardość testowaliśmy
na własnych siekaczach
 
rok za rokiem
przelatują nam
inne żałosne rocznice:
dzień pierwszej randki na motorze
zrywania trawy na Łysej Polanie
zaproszenia na darmową kawę
kłótni rozejmu snów śnionych na skrajach
wielkiego małżeńskiego łoża
 
potem będą kolejne nędzne jubileusze
o których być może
nie będzie nam się chciało pamiętać
w natłoku spraw ważnych oglądanych
na monitorach telewizora czy laptopa
 
masz rację
może to całe świętowanie na nic
dla mnie najważniejsze jest
że pamiętasz wszystkie moje przeprosiny

Podziel się tym wpisem

Twitter Delicious Facebook Digg Stumbleupon Favorites Więcej

1 Komentarz: do wpisu “łzawe jubileusze z Wenus (refleksje postimieninowe)”

  1. ~Jan pisze:

    Nie przepadam za długimi wierszami, ale ten ma swój urok!
    Serdeczności
    jan s.

Zostaw odpowiedź


  • RSS