Macierzyństwo jak pudełko wierszy

Forrest Gump powiedział: "Życie jest jak pudełko czekoladek". Parafrazując wypowiedź głównego bohatera twierdzę, że macierzyństwo jest jak pudełko wierszy. Nigdy nie wiesz, czy dziś przeczytasz wolny, stroficzny, biały, czy sylabiczny utwór. I czy po jego lekturze będziesz rozmarzona, wściekła, spokojna, czy rozkojarzona? Dzieci potrafią zainspirować i wzruszyć równie mocno, jak lektura literatury pięknej. Mali złodzieje czasu są moim natchnieniem każdego dnia. Choć początkowo trudno było zrozumieć tę cudowną prawdę.

Archiwum kategorii ‘Z innej beczki’

„Frankobajanie”

Za górami, za lasami wegetowała przeciętna zadłużona rodzina.
W zacisznym dołku finansowym nie było słychać wiadomości o franku – już dawno odłączyli im prąd, więc telewizor został tylko na fotografiach, które wieczorami oglądali zamiast reklam.
Dzień za dniem pozbywali się zapasów
tkanki tłuszczowej
prezerwatyw z „Biedronki”
oraz ziemniaków i cebuli z ziemianki.
Kurczyli się fizycznie i umysłowo.
Kurs franka rósł, czas zapieprzał, a do emerytury coraz dalej i dalej.
W trudnych chwilach cieszyła myśl, że chociaż dzieci wyjadą do Anglii, to nie zabiorą emerytur.
O to, że nie będzie miał kto podać szklanki wódy już się nie martwią, bo na staropolskie rodzime trunki ich nie stać, a zagraniczne od …

Od dziś jestem zBLOGowana :)

Informacja dla Czytelników Bloga:
Dołączyłam do zBLOGowanych (aktywny widget na zakładce).
Każdy kto zarejestruje się w serwisie,  ma możliwość dodania mojego bloga do obserwowanych
i śledzenie bieżących wpisów

Mirabile dictu – fragment niewydanej książki

Niniejszy skromny fragment pochodzi z książki którą napisałam trzy lata temu, a którą kiedyś na pewno wydam. Ponieważ pasuje do klimatu mojego bloga – rozterki związane z macierzyństwem, postanowiłam umieścić go w dziale „Z innej beczki”.

Paulina Perczak
Mirabile Dictu

Aż dziw bierze, że pewne rzeczy przestały mnie zdumiewać. Z dnia na dzień. Powody? Gniją gdzieś tam na dnie morza niewiedzy czekając na przypływ. Czy wobec tego jestem spokojniejsza?
Nie, stanu w którym się aktualnie znajduję spokojem nazwać nie mogę. Jakby zaordynowano mi znieczulenie zewnątrzoponowe odcinające od nurtu życia: widzę ból, choroby, nienawiść, knowania, fałszywe uśmieszki, a pomimo to już tak nie cierpię. Czuję …

Wyborcza zupa jeszcze na ogniu

***
- A co tam Pani słychać w polityce?
- Nic. Stara bida. Bo każdy pijak to złodziej, a każda nowa bieda ma gębę jak stara.
Echa wyborów przecinają żyły medialne całej Polski.
Zagotowana w arteriach wyborców krew buchnęła strumieniem potu jak plakatowa farbka wylana
na fartuszek z PRL-u,  malując wyborczą mapę Polski kolorami wschodu i zachodu
na podobieństwo flagi .
Zachód POdwyższyć chce finansowy status quo, więc głosuje na PeO.
Wschód PIeniędzy mało ma, Się nastawia, że PiS da.
Tu i ówdzie jeden, drugi, trzeci, gada wokół swej gawiedzi, że jak krzyżyk skreślą trafnie, to ich ZUS łapą nie zatnie.
 
Skwierczy kiełbasa pocąc się na parze w garze, ogrzewana …


  • RSS